Hodowla

Hodowla ślimaka z gatunku „Helix Aspersa”

Jak już wspominałem w dziale „wiedza”, sama hodowla nie jest bardzo trudnym zajęciem. Wymaga jednak poświecenia czasu, szczególnie w czasie rozmnażania jak i później przy zbiorach.

Wymagania stawiane w naszym klimacie są dość surowe:

  • odpowiednia temperatura
  • wilgotność
  • woda
  • pasza ( im lepsza tym efekty bardziej i szybciej widoczne) oraz odpowidnia mieszanka ziół, która daje mięsu wyśmienity i niepowtarzalny  smak
  • światło
  • ziemia
  • ochrona przed pasożytami itd…

Nie będziemy rozpisywać się nad systemami hodowli, bo w rezultacie 90% z nas finalnie zdecyduje się na hodowlę mieszaną, która jest chyba najbardziej opłacalna w Polsce.

          Po zakupie odpowiednio zebranych i zahibernowanych ślimaków z sezonu wcześniejszego zwanych „reproduktorami” ( przez wzgląd na swoją późniejszą rolę) przystępujemy do rozbudzenia ślimaka. Proces ten nie trwa 2 dni, więc proszę uzbroić się w cierpliwość. Ślimaki wypuszczamy do wcześniej przygotowanego pomieszczenia, które dobrze też zdezynfekować przed nowym (pierwszym) sezonem, używając chociażby lamp o promieniowaniu UF-C (tzw. bakteriobójczych) stosowanych głównie na salach operacyjnych. UWAGA: proszę zapoznać się dokładnie z instrukcją obsługi lampy. Promienie UF-C powodują, bowiem oparzenia skóry jak i zapalenie spojówek (efekt koniunktywalny). Sprawdzają się one doskonale szczególnie u naszych przyjaciół z Francji czy Grecji. Mówię tutaj o farmach, które robią produkty niszowe i znają wartość swojego towaru.

          Oświetlenie wewnątrz budynku powinno być na poziomie 80% (dzień) do 20% (noc) i o wartości 100lux. Przykładowe pomieszczenie o powierzchni 100m2 powinno być wyposażone w 10 podwójnych świetlówek (średnio 2 świetlówki na 10m2).

          Do wcześniej przygotowanych „uli” (każdy hodowca powinien udoskonalać ule i dopasowywać je do swoich zamierzeń i możliwości, powinne one pomagać w hodowli a nie przeciwnie) wpuszczamy reproduktory zapewniając im od samego początku odpowiednią temperaturę, wilgotność i wszystko inne wymienione powyżej. Najlepszym rozwiązaniem dla hodowców okazują się sterowniki, które z powodzeniem mogą zastąpić człowieka. Proszę zaglądać do zakładki „Oferta” już niedługo najtańsze i zarazem najlepsze sterowniki, które umożliwią wam bardzo łatwą obsługę przy jednoczesnym zachowaniu najwyższej kontroli nad hodowlą.

Sami łatwo zauważycie, w jakim tempie ślimaki zaczną się wybudzać i tak dostosujecie waszą „fazę pierwszą” hodowli, aby wszystko miało „ręce i nogi” powinienem raczej napisać „śluz i rogi „ (śmiech). Sami pracowaliśmy nad technologimi przez jakiś czas, prowadząc jednocześnie badania naukowe w kooperacji z wieloma osobami znająjącymi temat od podszewki. Żadana z tych osób nie prowadziła jeszcze badań na terytorium Polski. Możecie być pewni, że nie mówimy tutaj o technologiach ogólnie dostepnych na większości stron internetowych poświęconych temu tematowi.  Całe badania  kosztowały nas zbyt wiele wysiłku i właśnie przez to nasz produkt jest tak doskonały.

          Pamiętajcie, iż mamy do czynienia z 3 rodzajami pasz. Ślimaki przeznaczone do rozrodu nie potrzebują już być tuczone!!! Karmimy je, możliwie najbardziej naturalnie. Pasze powinny być tylko dodatkami ( na tym etapie hodowli), które niewątpliwie pomagają. My sami przywiązujemy do tego etapu wiele uwagi, nasze ślimaki karmione są specjalnymi paszami i mieszankami ziół których skład daje im wyśmienity smak, sami produkujemy pasze, które zdobywają coraz większe uznanie w Polsce jak i za granicami. 

Ślimaki zaczynają budzić się ze snu i zobaczycie, że potrafią zjeść wszystko, łącznie z ziemią przygotowaną do rozrodu, o czym właśnie teraz.

          Ziemia, która będzie przystosowana do znoszenia jaj powinna być tak umiejscowiona, aby każdy ze ślimaków miał do niej bardzo łatwy dostęp. Głównie jest to wierzchołek naszego „ula” służącego do rozrodu. Przeprowadzono badania na temat odpowiedniego pH ziemi do rozrodu ślimaka. Zauważyłem, iż większość hodowców pisze o pH najbardziej przybliżonym do naturalnego, warto zadać sobie pytanie, o jakiej naturalności tutaj mowa?  Osobiście używam ziemi w specjalnych proporcjach - jest to mieszanka która pozostaje naszą tajemnicą.

Zauważyłem, iż stosowanie „doniczek” przeźroczystych jest bardziej praktyczne, widać wtedy dokładnie czy w ziemi są już złożone jajeczka naszych ślimaków, czy też warto jeszcze poczekać bez daremnego rozkopywania ziemi.

          Mamy już jajeczka, delikatnie wybieramy je z doniczek, wkładamy do kuwet wcześniej przygotowanych i odkładamy na półkę do oddzielnego pomieszczenia, które będziemy nazywać „wylęgarnią”, wymieniamy ziemię i tak w „kółko Macieju”aż do momentu, kiedy nasze ślimaki przestają już znosić jajeczka. Nie ma sztywnej liczby jajek, które są znoszone przez ślimaki, uznaje się, zatem liczby średniego zbioru – od 60 do 160 jajek – powtarzam jednak, że jest to średnia wynikająca z prostego przykładowego równania 2+3+4+2+4/5=3. Niektóre ślimaki znoszą 180 jaj a inne 50. Jak w życiu mamy bliźniaki, ale zdarzają się też sześcioraczki. Do rzeczy …

Odłożone na półkę kuwety muszą być stale kontrolowane a chodzi ponownie o: wilgotność, temperaturę i kontrolę bakteryjną. Jeżeli pojemniki przeznaczone do inkubacji/wyklucia są nieprzeźroczyste możemy spokojnie używać lamp bakteriobójczych jak i owadobójczych, zmniejszając ryzyko strat w tym pierwszym stadium hodowli. Ponownie piszę o lampach z promieniowaniem UF-C, proszę bezwzględnie zapoznać się z informacjami, jak ich używać!!!

          Mijają miesiące i zaczyna się robić w naszych pomieszczeniach coraz ciaśniej. W momencie, kiedy temperatura otoczenia w czasie nocy nie spada poniżej 8’C przez okres dłuższy niż 3-4 godziny możemy planować wypuszczenie naszych osesków do wcześniej przygotowanych „parków”. Istnieje druga, bardziej wymagająca możliwość, mianowicie ślimaki można wypuścić nieco wcześniej do namiotów, które można w razie, czego dogrzać. Z namiotów/szklarni/tuneli można później przenieść ślimaki do parków docelowych, które powinny wyglądać tak:

-idealna szerokość to 3m, dlaczego? W razie problemów z ptakami z rodziny krukowatych, bardzo łatwo dostępne są siatki cieniujące/osłaniające a ich nejczęstsza szerokość to właśnie 3m.

-długość nie ma tak naprawdę znaczenia, jeżeli jesteśmy w stanie zapewnić roślinność (badania wskazały 9 najlepiej służących rozwojowi ślimaka roślin – informacje dla współpracujących) i paszę na całej powierzchni naszego parku tak, aby nasi „mieszkańcy” nie musieli pokonywać znacznych odległości w celu jej pozyskania. Powoduje to szereg problemów: zbyt wielkie skupisko ślimaków w jednym miejscu, gorsza dostępność do paszy, karłowacenie, dogodniejszy łup dla szkodników itd… Starajmy się, aby nasz park był jednolicie obsiany i nawodniony w czasie całej hodowli, aż do zbioru.

-wysokość zakładana jest na poziomie 70-90cm, gdzie ściany terrarium/parku wkopywane są dodatkowo pod ziemię na około 30cm w celu osłonięcia przed szkodnikami (kuny, krety, myszy, jaszczurki itd…)

- nawodnienie (powinno być wymienione, jako pierwsze). Odgrywa podstawową rolę w hodowli w klimacie polskim. W dzień, w czasie, kiedy ślimaki są w stanie uśpienia wystarczająca wilgotność gleby jest na poziomie 70%. W nocy zaś, kiedy ślimaki zaczynają żerować powinno wzrosnąć do nawet 90%. Ślimaki mają wtedy dużą łatwość w przemieszczaniu się produkując do tego o wiele mniej śluzu. Najlepiej włączyć prysznice/nawodnienie na około 10-15 minut przed karmieniem, które powinno odbywać się raz dziennie w godzinach od 18: 00-do 20:00. Dzień wyznacza tą odpowiednią porę. Im dzień dłuższy tym karmienie można nieco przesunąć, ale proponuję nie zbyt wielkie odstępy czasowe.

- „kryjówki”, „stoły”, palety i inne schronienia przed słońcem i szkodnikami z powietrza powinny być tak umieszczone, aby zapewniały nam doskonałą możliwość obsługi oraz były dobrym miejscem wypoczynku i snu dla ślimaków. Nie ma idealnego projektu, wszystko jest dobre, oby tylko spełniało właśnie te funkcje. Niektórzy stosują dachówki inni palety a jeszcze inni trudzą się w zbijanie „stołów”, które z punktu widzenia logiki wydają się najlepszym rozwiązaniem.

- coś anty-ucieczkowego – proponuję tutaj najlepiej sprawdzającego się pastucha elektrycznego (stosuje się też sól, tawot z domieszkami saletry ...)  którego można bardzo ładnie i łatwo przymocować pod spód deski idącej na około parku. Jest to idealna zapora przed ucieczką ślimaków. Niestety zaobserwowano, iż nie zawsze działa ona na małe ślimaki. Proszę o tym pamiętać. Zaglądajcie do zakładki „Oferta” już niedługo do nabycia pastuchy w najlepszej cenie w Polsce.

Trzeba pamiętać o tym, że hodowla, która będzie odbywała się w tunelach przez cały jej okres zaoszczędzi hodowcom kosztów związanych z nawadnianiem (około 50% mniej wody), szkodnikami z powietrza (nawet do 95%), budowa terrariów/parków też nie jest konieczna w dobrze zrobionym tunelu. Natomiast sama budowa tunelu okazuje się już dość kosztownym wydatkiem.

Po kilku miesiącach wdzięcznej pracy następują zbiory, więc mierzmy siły na zamiary. Sami nie zbierzecie w ciągu dwóch dni 3-ech ton ślimaka, potrzebne będą dodatkowe ręce: teściowej (żart), teścia, żony i sąsiada, który zastanawiał się od 3-4 miesięcy, dlaczego podlewacie pole 5 razy dziennie i nic tam nie rośnie.

          Zebrane ślimaki (wielkości patrz zakładka „wiedza”) ładnie i delikatnie czyścimy (ciekawostka - we Francji na początku wieku XX były do tego zajęcia zatrudniane kobiety, które każdą muszelkę czyściły szczotkami ryżowymi) wkładając do siatki tkanej z nylony, najczęściej używanej do pakowania warzyw –cebuli. Aby ślimaki były doskonale przygotowane następuje suszenie. Budowa pomieszczenia/ skrzyni do suszenia nie jest wymagającym zajęciem. Wielka skrzynia (w zależności od zebranej ilości ślimaka z dwoma/czterema wiatrakami i odpowiednio wysoką temperaturą od 22’C do 26’C). Ślimaki ładnie chowają się wtedy do muszelek chroniąc się przed wysuszeniem zaklejają się tworząc specjalną błonę. Przed zbiorem skorupka musi być doskonale rozwinięta i wywinięta na zewnątrz, to znak dla nas, iż ślimak zakończył swój wzrost.

          Pamiętajmy, aby nasze ślimaki były doskonale zasuszone (trwa to około 8-14 dni) tak, aby nie pojawiły się pleśnie czy niepożądane bakterie z powodu wilgoci. Reszta niedorostków może być również zahibernowana lub jak niektórzy robią dotuczona w ulach. Spotkałem się z działaniami hodowców, którzy ogrzewają szklarnie/namioty jeszcze przez 2-3 tygodnie i trzymają ślimaka w celu jego pełnego rozwinięcia i zakończenia wzrostu.

Wiem… nie poruszyłem tutaj wielu aspektów hodowli, – ale najważniejsze chyba tak, reszta pozostaje naszą tajemnicą, dzieki której nasz produkt jest jednym z najwyższej półki w Europie.

Proszę zaglądajcie do mnie jak najczęściej, piszcie o hodowli, wysyłajcie ogłoszenia, zdjęcia…

Zapraszam do składania zamówień na pastuchy, siatki, sterowniki i wszystko inne, co będzie potrzebne do hodowli ślimaka – zawsze w najlepszych cenach w Polsce, tak jak obiecałem.

 

OFERUJEMY PRODUKT NISZOWY, JEDYNY W SWOIM RODZAJU,  KTÓRY UDOSKONALAMY  WEDŁUG WŁASNEJ TECHNOLOGII, SPECJALNIE DOBRANYCH ZIÓŁ I ODPOWIEDNIEJ INFRASTRUKTURY, DZIĘKI TEMU MIĘSO NASZYCH ŚLIMAKÓW JEST WYŚMIENITE I POTRAFI ZADOWLIĆ NAJWYTRAWNIEJSZE PODNIEBIENIA.

Dziękuję

Michał